#462 "Wiatr pod narty."

Bohater: Peter Prevc, Jurij Tepes, Domen Prevc

Autorka: Werciak

Adres bloga: http://wiatr--pod--narty.blogspot.com

Informacje dodatkowe: 
Było w końcu tak, jak sobie to zawsze wyobrażał przed snem. Każdego wieczora, od kiedy ją stracił marzył, że znów usiądą razem w ich miejscu, czyli na pniu obalonego drzewa, na polanie za jego domem. Teraz jest tak dobrze, więc czemu nadal ma wątpliwości. Trzymali się za ręce, razem patrząc w jednym kierunku. Spojrzał na chudą blondynkę. Teraz już wie, że to nie ją chce tu widzieć. Cóż za ironia losu. Odzyskał jedną osobę, by stracić drugą, żeby zrozumieć, że to właśnie jej potrzebuje. Odwrócił wzrok. Nie wiedział, jak z nią rozmawiać. Co on sobie w ogóle wyobrażał? Blondynka, jednak zdecydowała za nich obojga. Dziewczyna zabrała rękę.
-Idź do niej, zanim ją stracisz- powiedziała to cicho i wyraźnie, głosem wypranym z jakichkolwiek emocji.
-Nie rozumiem o czym mówisz- rozumiał i to dobrze, ale zdał sobie sprawę z tego, że już dawno stracił swoją szansę.
-Twoja motywacja, twoja muza, osoba dzięki której zrobiłeś tyle kroków do spełnia twoich wszystkich marzeń- nutka goryczy przesiąknęła przez jej wypowiedź. W tym momencie żałowała, że nie jest tą, o której on myślał.
-Ale to zawsze dla ciebie szedłem do przodu- nie kłamał. Każde zwycięstwo dedykował jej, z myślą, że kiedyś los mu ją zwróci.
-Ale już dawno przestałam być ci potrzebna- delikatny uśmiech pojawił się na jej ustach gdy to mówiła. On się wystarczająco przez nią wycierpiał, chyba czas na nią. -To ona teraz hula w twojej głowie jak halny- zrobił zdziwioną minę, nie do końca jeszcze rozumiejąc o co może jej chodzić- ona jest twoim wiatrem pod narty...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz